ARCHIVE – 2012 – Wiped Out / Violently (EP)

ARCHIVE - 2012 - Wiped Out - Violently Ep.

1.Wiped Out
2.Violently
3.Wiped Out (remix)
4.Violently (remix)

Rok wydania: 2012
Wydawca: Dangervisit
http://archiveofficial.com/


Czułem, że zespół Archive mnie rozpieszcza wydając dwa długogrające albumy w jednym roku. Był to cudowny rok 2009, kiedy ten wspaniały kolektyw sprawił swoim fanom wiele radości. Dwa krążki na niesamowitym poziomie na przestrzeni tak krótkiego okresu. Zespół, na którego koncercie z trasy promującej „Controlling Crowds”, absolutnie odleciałem. Zespół, na którego cześć nazwałem nawet adres swojej skrzynki mailowej.

Nadszedł czas na coś bardzo osobistego, bo dla mnie najnowsze wydawnictwo Archive będzie najważniejszą płytą roku. Czy najlepszą? Na to pytanie odpowiedź dopiero nadejdzie. „With Us Until You’re Dead” ukaże się pod koniec sierpnia, ale zespół sprezentował nam krótki minialbum, na którym znajdują się dwie kompozycje z nadchodzącego albumu orazh dwa remiksy.

„Wiped Out/Violently EP” to dwa utwory – pierwszy oraz piąty z najnowszego longplay’a Archive. Już pierwsza kompozycja zwiastuje nam eksperymenty zespołu. Widać, że szukają nowych rozwiązań, a efekty tej pracy są naprawdę bardzo interesujące. Trudno odgadnąć jaki do końca będzie cały album, gdyż dwa tracki znajdujące się na tym minialbumie są dość różne od siebie. Łączy je za to jakość. Z oceną wstrzymam się do momentu wysłuchania całej płyty, ale już teraz wiem, iż Archive wciąż ma pomysły na genialną, oryginalną muzykę. Utwór „Wiped Out” powalił mnie bowiem na kolana, a świetny „Violently” zapoznał nas z głosem nowej wokalistki – Holly Martin, która na „With Us Until You’re Dead” wystąpi w dwóch kompozycjach (drugą z nich będzie „Hatchet”).

Dwa remiksy, które znalazły się na tym EP to przeróbki „Wiped Out” oraz „Violently” w wykonaniu Man Without Country, a także Sei A. Osobiście traktuję je jako ciekawostkę. Apetyt jednak rośnie i odliczam wciąż dni do najnowszej płyty Archive – „With Us Until You’re Dead”.

Bartosz Trędewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *