ANVIL – 2014 – One and Only

Anvil One And Only

1. One and Only
2. Feed Your Fantasy
3. Fight for Your Rights
4. Heartbroken
5. Gold and Diamonds
6. Dead Man Shoes
7. Truth Is Dying
8. Rocking the World
9. Run Away
10. World of Fools
11. Condemned Liberty
12. Blind Rage

Rok wydania: 2024
Wydawca: AFM
https://www.facebook.com/anvilmetal/


Tak naprawdę, sugerując się tytułem, obawiałem się, że ANVIL zaserwuje nam zbiór ballad. Nawet kiedy odrzuciłem tą absurdalną obawę, rzut oka na spis utworów w dalszym ciągu łechtał niepewnością. Kiedy w głośników popłynęły pierwsze dźwięki, uśmiech pojawił się na mojej twarzy – jesteśmy w domu.

I niby w tym momencie wiedziałem czego się spodziewać, tymczasem już po paru chwilach (może utworach) trochę unosiłem brwi. Ten album wyprodukowany jest jakoś tak – zbyt czysto. W gitarach spodziewałbym się więcej brudu i przesteru. Tymczasem dopiero ściana dźwięku w utworze wieńczącym płytę, mogłaby być wyjęta żywcem z płyty poprzedniej. Tak czy inaczej z przyjemnością wysłuchałem nowego wydawnictwa Anvil. Zresztą zawsze to robię. Kiedy wydają nową płytę czuję się w obowiązku posłuchać czy coś się zmieniło na podwórku Kanadyjczyków. Tym razem? Nie demonizujmy… po prostu myślałem że będzie bardziej niechlujnie. I tutaj przyznać trzeba że głos Lipsa pozostaje… charakterystyczny. To jest rocknroll i słychać go w tysiącach promili czy tam oktanów, które przetoczyły się przez jego gardło. A słuchając całej płyty nie jestem w stanie opędzić się od takiego porównania, które pojawiło mi się w głowie jako poskładanie do kupy brzmienia, riffów i tematyki tekstów. Już podczas pierwszego utworu pomyślałem sobie, że brzmi to jak miks Motorhead i Running Wild (wczesnego), i kiedy pod koniec poddałem to stwierdzenie rewizji – stwierdziłem że w dalszym ciągu się broni.

Jak wspomniałem zawsze słucham ich nowego wydawnictwa. Ale bywa tak, że do niektórych niezbyt często wracam. Czy inaczej będzie tym razem? Prawdopodobnie. Po powrocie z pracy i wysłuchaniu kilku innych krążków, nabrałem ochoty aby „One and Only” ponownie zagościł w moim odtwarzaczu.

7,5/10

Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *