ANTENNA ERROR – 2009 – Fix the Receiver

antenna error

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.

Rok wydania: 2009
Wydawca: –



Antenna Error to debiutująca płytką Fix the Receiver formacja z Piły. Krążek, który kręci się w moim odtwarzaczu może być nie lada zagwozdką dla sporej grupy czytelników Rock Area, gdyż z progresywnym graniem nie ma tu zbyt wiele wspólnych elementów (choć, może wręcz przeciwnie?? Hmmm, sam nie wiem). Nie mniej warto zwrócić uwagę na tą formację, bo to co zaprezentowali jest całkiem niezłe. Siedem kompozycji, które wypełniają Fix the Receiver dość sprytnie nie nazwano tradycyjnymi tytułami, mamy w zamian siedem obrazków przedstawiających oko, w uwierzcie mi wielu, zaskakujących prezentacjach. Cała obwoluta krążka przypomina mi nieco …banknot 100zł z Waryńskim (sprzed denominacji) …to takie luźne skojarzenie, ale wzorki, które tam występują jakoś takie właśnie myśli nasunęły mi do głowy.

Muzyka, która wypełnia to wydawnictwo to nieco ponad dwadzieścia minut dźwięków dla osób o dość otwartych umysłach i lubiących czasem posłuchać muzyki na wskroś niekomercyjnej. Wiele tu dziwnych dźwięków, nad którymi unosi się nieco chory klimat. Wokalistka grupy dysponuje charakterystycznym, dość mocnym głosem i na krążku to właśnie głównie ona buduje wspomnianą atmosferę. Tu nie ma hitu, mnie po kilku przesłuchaniach nie udało się zapamiętać żadnej melodii. Dużo tu delikatnych wstępów i hałaśliwych (za sprawą gitar) refrenów. Odniosłem wrażenie, że poszczególne utwory są nieco zbyt bardzo do siebie podobne, brakuje troszkę większego zróżnicowania, choć w kilku fragmentach płytka naprawdę mi się podoba (zwłaszcza utwór 7) Słychać, ze muzycy w to, co robią wkładają sporo serca. Zastanawiam się jak wokalistka jest w stanie zapamiętać te wszystkie dość zakręcone partie wokalne, ja nie byłbym w stanie ich w żaden sposób powtórzyć (zaczynając od tego, że skala mojego głosu kończy się zdecydowanie za wcześnie).

Myślę, że osoby, które lubią od czasu do czasu posłuchać czegoś innego mają okazję ku temu, gdyż na profilu myspace zespołu jest link do całego albumu.

Piotr Michalski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *