ANKH – 2026 –  Z wiatrem

1.Fear and Love
2.To Be…
3.Duchowość
4.Z wiatrem
5.Ciało i wino
6.Nic nie wiem
7.Belle
8.Pieśń o szukaniu
9.Stojąc nad głową
10.Taniec z melancholią
11.Śpij w moim śnie
12.Jestem

Rok wydania:2026
Wydawca: Music Corner Records


Grupa ANKH istniejąca od ponad 35 lat, przeżywa kolejna młodość, a tegoroczna płyta „z wiatrem”, jest niezbitym dowodem na to, że zespół złapał tytułowy wiatr w żagle.

Już pierwsza kompozycja „Fear and Love” jest bardzo mocnym akcentem tego wydawnictwa. Świetne partie gitar Piotra Krzeminskiego i skrzypiec Joanny Chydyby (chciałoby się rzec: nie ma Jelonka, jest utalentowana, młoda biedronka). Po takim utworze szekspirowski cytat „… być albo nie być…”, będący intrem kompozycji  „To Be, or not to be”, staje się pytaniem retorycznym. To bardzo energiczna kompozycja, swoim klimatem kojarzy mi się nieco z twórczością innej naszej, zacnej rodzimej formacji – LIZARD. Zespół potrafi zaprezentować się również bardziej przestrzenie, czego dowodem jest progresywna, w klimatach dobrego UK „Duchowość”. Tytułowa „Z wiatrem” pięknie ilustruje temat przemijania. Przekonuje również  wydawało by się spokojniejszy, bardziej balladowy „Ciało i wino”. Energia i moc nieustannie przeplata się na tym albumie z łagodnością, czego dowodzą kolejne świetne numery: „Nic nie wiem”, „Pieśń o szukaniu”. Jeżeli chodzi o samą łagodność,  jest i bardziej balladowy fragment -„Belle”, z pięknym , mądrym tekstem: „… tyle ciepła w nas ile chłodu mniej…”,czy późniejszy, jeszcze bardziej delikatny „Śpij w moim śnie”. Jest i duch starego dobrego King Crimson, chociażby w utworze „Stojąc nad głową”. Ile ciepła ma w sobie natomiast „Taniec z melancholią” i znów przemijanie w roli głównej. Płytę wieńczy utwór „Jestem” . „Przemija przemijanie…” w pięknym stylu.

Muszę przyznać, że mało która pozycja muzyczna z wokalami w języku ojczystym smakuje równie dobrze jak Ankh. Duży wpływ na taki stan rzeczy mają oczywiście teksty i charakterystyczny głos Piotra Krzeminskiego, charakterystyczny ale bez zbędnej maniery wokalnej.

8,5/10

Marek Toma

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *