ANGELZOOM – 2004/2010 – Angelzoom

ANGELZOOM - Angelzoom

1. Turn the Sky
2. Back in the Moment
3. Blasphemous Rumors
4. Otium
5. Falling Leaves
6. Guardian Angel
7. Crawling
8. Bouncing Shadows
9. Fairyland
10. Dream in a Church
11. Lights
12. Newborn Sun
13. Into My Arms
14. Christmas Dreams

Bonus tracks:

15. Peace of Mind (from the motion picture „Alone In The Dark)
16. Fairyland (video clip)
17. Fairyland (radio version)
18. The World Between (non album track)
19. Sapphire Sky (non album track)
20. Fairyland (Blutengel Club Remix)
21. Fairyland (Sacrifight Army Remix, Guitars on Front)

Rok wydania: 2004/2010
Wydawca: Nuclear Blast/Metal Mind


Angelzoom, czyli wyjątkowo niemetalowa muzyka w metalowej wytwórni. Nuclear Blast nieźle zszokowało słuchaczy wydanym w 2004 roku debiutanckim albumem projektu niejakiej Claudii Uhle. Wokalistka i kompozytorka, udzielała się w popowym X-Perience, które wylansowało popularne (podobno – w każdym razie ja nie znam) przeboje „A Neverending Dream” oraz „Magic Fields”. Claudia postanowiła jednak porzucić grupę i skoncentrować się na swoim solowym przedsięwzięciu, które otrzymało nazwę Angelzoom (był to tytuł jednego z utworów X-Perience, miał też dobrze oddawać atmosferę muzyki).

Na wydanym właśnie, przez Metal Mind, wznowieniu tego wydawnictwa znalazło się aż 20 utworów oraz wideoklip. Muzyka serwowana przez Angelzoom to niezwykle nastrojowa i baśniowa podróż po krainie łagodności. Głos Claudii może kojarzyć się z… anielskim. Jest ciepły i niezwykle przyjemny w odbiorze. Chwilami przywodzi na myśl Sharon z Within Temptation, to jednak kto inny jest tutaj wzorem numer jeden. Nie mam tu na myśli jedynie barwy głosu. Chodzi również o samą muzykę. Dźwięki sączące się z głośników co rusz kojarzą się z dokonaniami Enyi. Panuje tu podobna delikatna i chwilami zwiewna atmosfera, z pogranicza snu i muzyki filmowej. Mamy tu cover Depeche Mode („Blasphemous Rumors”) oraz Linkin Park („Crawling”). O tym drugim mogę powiedzieć, że jest lepszy od oryginału. Perełką płyty jest kompozycja „Fairyland”. Posiada ona niezwykły nastrój ale i przebojowość (to właśnie tu najbliżej do twórczości Within Temptation). Ciekawostką niech będzie fakt, że otrzymujemy ją tu w trzech wersjach. O Świętach Bożego Narodzenia przypomina ” Christmas Dreams”, w której wokalistce udało się uchwycić czar świątecznych hitów (nie mylić z kolędami).

Podchodziłem do tej płyty z pewną rezerwą. Chyba niepotrzebną. Debiutanckiej płyty Angelzoom słucha się wybornie i z czystym sumieniem mogę ją polecić wszystkim zmęczonym codziennym zgiełkiem…

6,5/10

Piotr Michalski

1 thought on “ANGELZOOM – 2004/2010 – Angelzoom

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *