AMIYA – 2025 – Prosto do gwiazd

01.To The Stars
02.Poczuj nagrodę za wytrwałość
03.Armor of Gold [2024 Session]
04.Powiedz,czy warto
05.Ramblin’ Child
06.Wodospady brokatowe
07.Dziewczyna z tamtych lat
08.Kobieca moc

Rok wydania: 2025
Wydawca: AMIYA


Archetypiczny klasyk bluesa – nieodżałowany Bo Diddley – jest autorem wielu standardów, z których niewątpliwie najbardziej znany to „You Can’t Judge A Book By The Cover”. Tytuł w dosłownym tłumaczeniu nawołuje, aby nie oceniać książki po okładce. Pozwolę sobie sparafrazować to słynne powiedzonko w odniesieniu do omawianego właśnie albumu. Nie oceniaj płyty po okładce! A skąd ów postulat? Ano, zobaczcie sami. Amiya na okładce swojego najnowszego dzieła „Prosto do gwiazd” prezentuje się cokolwiek dziwnie. Nie chodzi mi o kwestię odzieżową, gdyż w tej akurat materii artystka od dawna jest wierna własnemu stylowi. Ma oryginalny pomysł na siebie – i dobrze. Czepiam się szaty graficznej. Spójrzcie na logo. Ten róż, bijące po oczach jaskrawe barwy, te błyszczące gwiazdki… Gdybym nie kojarzył wokalistki z innymi projektami naszej sceny bluesowej, byłbym pewny, że trafia w moje ręce jakaś miałka produkcja spod znaku disco polo za przeproszeniem.

Tymczasem Amiya to postać, która wyrobiła już sobie renomę w rodzimym środowisku bluesowym wydając cztery lata wcześniej autorski album „Roots”. Jej imię kojarzą też miłośnicy talentu Michała Kielaka, który zaprosił wokalistkę do udziału w swoim zespole Mystery Train. Występuje z nim na koncertach. Zaśpiewała również na ostatniej solowej płycie Kielaka – „Keys In My Pocket”. Zatem artystka nieprzypadkowa. Dysponująca zjawiskowym głosem. Do tego gitarzystka, kompozytorka i producentka. Prywatnie też matka dwójki dzieci. Dzieciństwo spędziła w Niemczech, od kilku lat zamieszkuje w Trójmieście. Stopniowo zdobywa szacunek rodzimych fanów ambitnych brzmień. Idzie po swoje i nie ogląda się za siebie.

Płyta „Prosto do gwiazd” stanowi znaczący krok naprzód po intymnym i raczej stonowanym „Roots”. Uprzednio głos artystki rozlegał się przy akompaniamencie skromnego, jazzującego składu z silnie wyeksponowanym brzmieniem kontrabasu. Teraz jest o wiele bardziej dynamicznie. Wokalistka prezentuje się tutaj w odsłonie blues-rockowej, aczkolwiek są też wycieczki w inne rejony muzyczne. Zdarzają się brzmienia funkowe, jakieś popowe naleciałości. Już otwierający całość numer „To the stars” osadzony jest w tanecznych rytmach. Noga tupie też przy „Poczuj nagrodę za wytrwałość”. Przy czym owe skoczne piosenki utrzymane są w granicach dobrego smaku. Potem dostajemy nową wersję „Armor of Gold”. Była już na wcześniejszej płycie. Tutaj to rasowy, rockowy numer z silnie wyeksponowanym riffem gitary. Prawdziwa perła!

Na osobne wyróżnienie zasługuje „Powiedz czy warto”. Nie tylko ze względu na intrygującą linię melodyczną i przyjemny rytm. To jedyny na płycie song, do którego Amiya nie napisała słów. Aczkolwiek można powiedzieć, że wszystko zostało w rodzinie. Piosenkę oparto na wierszu, którego autorem jest zamordowany w Auschwitz Józef Wlazło, poeta i malarz – prywatnie pradziadek wokalistki. Nieczęsto w tak kreatywny sposób wykorzystuje się lirykę praprzodka. Świetny pomysł. I jeszcze lepsze wykonanie.

Z pozostałych kompozycji warto jeszcze wspomnieć o bardzo funkujących „Wodospadach brokatowych” i klasycznym bluesiorze „Kobieca moc”. Różni je wprawdzie stylistyka muzyczna, ale wspólnym mianownikiem jest tu owa kobieca siła. Nie żaden tam wojujący feminizm – po prostu podkreślenie swojej wartości i determinacji w dążeniu naprzód.

„Prosto do gwiazd” to album emanujący pozytywnymi wibracjami. Jest wypolerowany aranżacyjnie i świetnie wyprodukowany. Umieszczone na nim piosenki dobrze sprawdzają się też w warunkach scenicznych. Miałem okazję widzieć jeden z koncertów promujących omawianą płytę i zaświadczam, że na żywo wypada to równie atrakcyjnie jak w wydaniu studyjnym. Artystka nie osiada bynajmniej na laurach. Powoli myśli już o kolejnym krążku. Trzymam kciuki za dalsze poczynania twórcze. Co najwyżej sugerowałbym większą wstrzemięźliwość przy projektowaniu następnej okładki.

9/10

Michał Kass

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *