01. I Robot 5:34
02. Can’t Take It With You 4:48
03. Don’t Answer Me 4:39
04. Breakdown / The Raven 5:43
05. Time 5:24
06. Psychobabble 7:32
07. I Wouldn’t Want To Be Like You 3:56
08. Damned If I Do 5:31
09. More Lost Without You 3:25
10. Don’t Let It Show 4:25
11. Prime Time 5:58
12. Sirius / Eye In The Sky 7:12
13. (The System Of) Dr. Tarr and Professor Fether 4:13
14. Games People Play 5:18
Rok Wydania: 2010
Wydawca: Frontiers Records
Alan Parson to bez wątpienia znana i zasłużona marka w muzycznym świecie
– ceniony realizator dźwięku i producent muzyczny. Wystarczy wymienić
chociażby dwa dzieła, do których stworzenia się przyczynił: „Abbey Road”
The Beatles czy „The Dark Side Of The Moon” Floydów. Sławę odniósł
oczywiście nie tylko jako producent ale również jako muzyk. Wraz z
Erickiem Woolfsonem założył muzyczny projekt (Alan Parsons Project)
wydając 11 płyt studyjnych w których przemycił pokaźną ilość
przecudownych dźwięków. Dalszą karierę kontynuował już bez Wolfsona jako
Alan Parsons Band, wydając pod tą nazwą 4 płyty studyjne. Na początku
The Alan Parsons Project był tworem stricte studyjnym, ponieważ do
realizacji swych płyt panowie Parsons i Woolfson zapraszali szeroką gamę
muzyków sesyjnych. W późniejszym czasie sytuacja uległa zmianie o czym
świadczy chociażby to właśnie wydawnictwo.
„Eye 2 Eye” jest bowiem płytowym zapisem koncertu pana Parsonsa i
spółki. Nie jest to jednak nowy materiał muzyczny, koncert bowiem miał
miejsce 14 maja 2004 roku w Madrycie.
Tak się akurat składa, że już wkrótce – 16 marca Alan Parson zawita
również do Polski, a dokładnie do warszawskiej Sali Kongresowej na
jedyny koncert który będzie miał miejsce w tym roku w naszym kraju. Nie
mam pojęcia na ile repertuar tego koncertu pokryje się z tym madryckim z
2004 roku ale przypuszczam, że będzie miał wiele cech wspólnych.
Przyjrzyjmy się więc bliżej tytułom, które tworzą niniejszą płytę. Już
na pierwszy rzut oka widać, że artysta skupił się w głównej mierze na
swych wcześniejszych dziełach, tych wydanych jeszcze pod koniec lat
siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych.
Dokładniej setlista przedstawia się następująco:
– Dwa motywy z debiutanckiej, zainspirowanej opowiadaniami Edgara Alana
Poe płyty „Tales Of Mystery And Imagination”(1976): „(The System of)
Doctor Tarr and Professor Fether” i „The Raven”.
– Najwięcej, bo aż cztery kompozycje z płyty drugiej „I Robot”(1977): „I
robot”, „Breakdown”, „I Wouldn’t Want To Be Like You” i „Don’t Let It
Show”.
– „Pyramid”(1978), kolejny album Parsonsa, a z niego jeden rodzynek: „Can’t Take It With You”.
– „Eve”(1979) – tutaj również jedna kompozycja: „Damned If I Do”.
– Wkraczamy w lata osiemdziesiąte – „The Turn A Friendly Card”(1980) – dwie kompozycje: „Games People Play” i „Time”.
– Trzy tematy z płyty kolejnej – „Eye In The Sky”(1982): „Psychobabble”, „Sirius” i „Eye In The Sky”.
– Oraz dwa z „Amonia Avenue”(1984): „Don”t Answer Me” oraz „Prime Time”.
Byłbym zapomniał, jest jeszcze jedna kompozycja w tym koncertowym
zestawie i to w porównaniu z pozostałymi całkiem nowa, pochodząca z
wydanego już pod szyldem Alan Parsons Band albumu „A Valid Patch”(2004) –
„More Lost Without You”.
Patrząc subiektywnie na listę utworów muszę stwierdzić, że kilka z
tytułów które się pojawiły zamieniłbym na inne spośród przebogatej
muzycznej oferty jaką dysponuje Alan Parsons. Zdaję sobie jednak sprawę z
tego, że tyle ilu jest zwolenników muzyki tego pana, tyle było by
pomysłów na ułożenie optymalnej setlisty. Niemniej jednak trochę żal, że
zabrakło w tym zestawie chociażby jednego skrawka utworu ze znakomitej
płyty „Gaudi”(1987), chociażby „La Sagrada Familia”, tak monumentalnego i
pięknego jak właśnie ta zaprojektowana przez Gaudiego barcelońska
katedra. Nie ma się jednak chyba czemu dziwić, przecież koncert odbywał
się w Madrycie, która chociażby z powodu zawziętej piłkarskiej
rywalizacji nie za bardzo lubi się z Barceloną. W miejscu Parsonsa też
nie ryzykowałbym, żeby być wygwizdanym 🙂
Dzięki wywiadowi artysty w rodzimej prasie muzycznej wiem natomiast, że
nie zabraknie tej kompozycji podczas nadchodzącego warszawskiego
koncertu.
W tym muzycznym zestawie nie mogło zabraknąć oczywiście chyba
najbardziej znanego, a już z pewnością najbardziej eksploatowanego przez
polskie stacje radiowe utworu: „Don’t Answer Me”, rozpowszechnionego
także dzięki sympatycznemu teledyskowi w komiksowej konwencji.
Muszę przyznać, że parsonowskie utwory na żywo brzmią niezwykle
ciekawie, jednak konfrontując wersje koncertowe niektórych utworów z ich
studyjnymi odpowiednikami (chociażby „Time” lub wspomniany „Don’t
Answer Me”), muszę szczerze wyznać, że bardziej podobają mi się wersje
studyjne, w końcu stworzone były przez doskonałego realizatora
dźwięku…
Gwoli ścisłości należało by podać skład muzyków, którzy towarzyszyli Parsonsowi w madryckiej hali „Plaza Mayor”:
P.J. OLSSON: Acoustic Guitar and Vocals
GODFREY TOWNSEND: Lead Guitar and Vocals
STEVE MURPHY: Drums and Vocals
MANNY FOCARAZZO: Keyboards and Vocals
JOHN MONTAGNA: Bass Guitar and Vocals
Nie będzie mi niestety dane podziwiać artysty na żywo podczas tego
nadchodzącego warszawskiego, muzycznego wydarzenia, tym bardziej cieszy
moje uszy ta wydawana właśnie dzięki „Frontiers Records” płyta live…
8/10
Marek Toma
















































