1. You’re Right But I Don’t Care 03:40
2. Forever Awesome ! 03:34
3. Lather 05:32
4. Zoology 03:56
5. Headache 05:20
6. Since You’re A Shark 02:11
7. Why So Sad ? 06:46
8. Bully 05:53
Rok wydania: 2016
Wydawca: A&TM
https://www.facebook.com/AdamAndTheMadams/
Brudny rock zawsze w modzie. O tym z pewnością wie pewne trio z Francji.
Adam & The Madams, bo o tym zespole myślę, wydali swój drugi
studyjny album. Na początek muszę wspomnieć o ciekawej formie wydania
krążka zatytułowanego „A&TM”. Otóż kapela zdecydowała się wypuścić
tysięczny limitowany nakład, gdzie okładka jest ręcznie malowana, a
pudełko… szyte. Zapamiętam ich na pewno dzięki takiemu posunięciu. A jak
wygląda sprawa z muzyką?
W duszy muzyków gra iście oldschoolowy rock, składają hołd garażowej
tradycji (ściana dźwięku, niechlujność, ale w dobrym tego słowa
znaczeniu), a przy okazji można usłyszeć co nieco psychodelicznych
klimatów. Właśnie w tym kierunku podążają w odrealnionym „Lather” czy
na początku „Headache”. Z kolei „You’re Right But I Don’t Care”,
„Forever Awesome I” i „Zoology” to strzały godne Nowej Rockowej
Rewolucji, która nawiedziła nas na początku tego wieku. Po prostu
przebojowe numery. Zwłaszcza ostatni z wymienionych, z tym zaraźliwym
„wohoho” w refrenie. Jest jeszcze delikatna miniaturka „Since You’re A
Shark”, która kojarzy mi się z Radiohead (patrz: wokal!). „Why So Sad?”,
notabene najdłuższy utwór w zestawie, to istny blues, gdzie możemy
usłyszeć także organy. W oddali słychać echa Led Zeppelin. Chodzi mi o
istne rockowe szaleństwo w części środkowej. Zamykający „Bully” przenosi
nas w klimaty folkowe, tu znowu kłania się Plant i spółka, choć
przełamany jest dosyć dziwnym, elektronicznym zakończeniem.
W telegraficznym skrócie: album „A & TM” mogę polecić sympatykom The
Black Keys czy Neila Younga. Jeśli lubicie rock o zabarwieniu vintage z
ciekawości sięgnijcie po to wydawnictwo. Raczej się nie zawiedziecie.
6/10
Szymon Bijak

















































