1. First Exit From The Galaxy 6:25
part 1 open terminal
part 2 out of the real
2. Black Abyss 8:52
part 1 unknown
part 2 im flying
3. New World 7:52
4. Discovery 5:28
5. Nothingness 4:09
6. Out Of The World 5:40
7. Voyager 1 1977 8 :33
Rok Wydania: 2021
Wydawca: Lynx Music
https://www.lynxmusic.pl/
Adam Jurczyński, gitarzysta, muzyk znany prawdopodobnie większości przede wszystkim z działalności w grupie OBERSCHLESIEN, bardzo ostro zabrał się za kreowanie swojego własnego, muzycznego wizerunku i robi to z świetnym skutkiem, na dodatek dwutorowo. Dotychczas nagrał dwie płyty sygnowane swoim nazwiskiem, natomiast jakby równolegle wydaje płyty również swojego solowego projektu ABYSAL. Jak już pisałem w recenzji pierwszej płyty, ABYSAL to były zespół Adama jeszcze z wczesnych lat młodości. Płyta „Return To The Live”(2020), jest na nowo zrealizowanym materiałem, z tamtych czasów (2002r.). Cieszy bardzo, że muzyk zdecydował się na kontynuację tego projektu, bo muzycznie jednak różni się on od tego, co prezentuje na płytach sygnowanych tylko swoim nazwiskiem. Płyty Adama Jurczyńskiego: „Beyond The Horizont” (2019) i „My Love and My Passion”(2021), są bardziej wirtuozerskie, stricte gitarowe, natomiast muzyka ABYSALA jest bardziej progresywna i złożona.
„Explorer Of The Worlds”, jak to często bywa w przypadku rocka progresywnego, jest albumem koncepcyjnym. Dotyczy (jak sugeruje już sama okładka), eksploracji kosmosu. Kosmiczna tematyka nie pierwszy raz stała się inspiracją, dla muzycznych poczynań artysty, czego dowodem jest wspomniana wcześniej płyta „Beyond The Horizont”. Tematyka konceptu, kosmiczna aura kompozycji, jak również nagromadzenie sampli, z odgłosami kojarzących się z lotami w kosmos, towarzyszące samej muzyce, skojarzyć się może z płytą „You Go Now” Chroma Key – solowego projektu byłego klawiszowca Dream Theater Kevina Moora.
Pierwsza faza albumu to z pewnością kontynuacja stylu zapoczątkowanego na pierwszej płycie ABYSALA. Dużo tutaj muzycznej przestrzeni, która idealnie wpisuje się w kosmiczną aurę. Muzyka ta w większej części jest instrumentalna, znalazło się tutaj jednak kilka wokalnych fragmentów, a także momenty mówione, jak również szept i śmiech, które świetnie wpływają na klimat całości. Już na płycie „My Love and My Passion”, Adam dał próbkę swoich wokalnych możliwości. I chociaż jak wspomniałem, wokalnych momentów nie ma tutaj zbyt wiele („Black Abyss”, „Out Of The World”) , dobrze że muzyk zdecydował się realizować nie tylko jako gitarzysta, ale coraz odważniej ubogaca swoje płyty wokalami. W drugiej fazie albumu („New World”) muzyka staje się nieco ostrzejsza, ewoluując w stronę prog metalowej estetyki. „Out Of The World” – cięte metalowe gitary i chłodny mroczny wokal:„ Every Night i look for color in black…”, robią niesamowite wrażenie. Ostatnia kompozycja, „Voyager 1 1977” jakby bardziej industrialna jeżeli chodzi o klimat, jest hołdem jaki artysta pragnął złożyć członkom zespołu Apollo 1, misji z 1977r.
Trzeba przyznać, że soczyste solówki, których na całej płycie nie brakuje, są jak rakietowe paliwo, wynoszące słuchacza w tą muzyczną, kosmiczna przestrzeń. Nie jest to pierwsza kosmiczna wyprawa którą przeżywam dzięki ciekawym, rodzimym formacjom (wystarczy wspomnieć o płycie „Another Planet, Another Love” URANUS SPACE CLUB). Kolejny więc raz zapinamy pasy, odliczamy i lecimy!
9/10
Marek Toma



















































