1. Growin’ Up In California
2. Lay It On Me
3. Bye Bye Baby (Not Tonight)
4. Follow Your Heart
5. Time Of Our Lives
6. No Time To Lose Ya
7. Live For Today
8. It’s Not Over
9. End Of The Day
10. Rock N’ Roll Tonite
11. Say It With Love
Rok wydania: 2011
Wydawca: Frontiers Records
Mówi Wam coś nazwa Night Ranger? Mnie prawdę mówiąc mówiła niewiele. Gdy
dostałem płytę do recenzji pomyślałem, że być może to jacyś debiutanci,
ewentualnie zespół, który powraca po „dwudziestu” latach milczenia –
Frontiers bryluje w tego typu wydawnictwach.
Okazało się, że przypuszczenia były słuszne a „Somewhere In California”
to powrót po trzynastu latach, niezwykle popularnego zespołu.
Wyobraźcie sobie, że Night Ranger sprzedali w Stanach Zjednoczonych
ponad 10 milionów płyt a ich pierwsze trzy krążki były wydawnictwami
multiplatynowymi.
„Somewhere In California” zapewne takiego sukcesu nie odniesie, nie
mniej muszę przyznać, że to kawał solidnego hard rocka. Soczyste riffy
(posłuchajcie „Follow Your Heart”) i ogniste gitarowe solówki (niektóre
jakby żywcem wyjęte z wczesnych płyt Europe) to coś czego tu nie
brakuje. Utwory pełne amerykańskiego luzu idealnie wpasowałyby się w
stylistykę lat osiemdziesiątych i choć dziś brzmią nieco archaicznie to
słucha się tego z prawdziwą przyjemnością.
Nie zabrakło tu ani hard rockowego czadu w postaci chociażby niezwykle
przebojowego i chyba jednego z najlepszych na płycie „Growin’ Up In
California” ani ballady! A jakże, jak zespół pochodzi z USA i gra hard
rocka to musi być „pościelówa”! W tym miejscu zespołowi należy się
ukłon gdyż utwór „Time Of Our Lives” to ballada pierwsza klasa. Ma
klimat i nastrój rodem z lat osiemdziesiątych. Dziś takich ballad już
się nie nagrywa. Każdy kto ma w pamięci najlepsze tego typu utwory
wykonawców pokroju Aerosmith, Damn Yankess czy Poison będzie wiedział co
mam na myśli.
Mamy lato (2011) a więc i czas podróży.. Powiem Wam, że jakie by te
nasze drogi nie były to gdy tylko będzie kawałek prostej to wrzućcie do
odtwarzacza samochodowego „Somewhere In California” – podróż minie na
pewno szybciej…
7,5/10
Piotr Michalski

















































