1. Może Jeszcze
2. Kukieł
3. Jedni i Drudzy (Ja Się Chcę Obudzić)
4. Kraj
5. Końców Świata Już Kilka Było
6. Słabizna (Jelong)
7. Zabraniam
8. Nie Mów Mi, Że Będzie Inaczej
9. Sen o Sz.
10. Fetor
11. My Nie Będziemy Świecić Oczami Przed Mietkiem Za Bandę Idiotów
12. Dajcie Mi Wasze Głosy
13. Słowo
14. Strażnicy Moralności cz. 3
15. Kłam, Kłam
Rok wydania: 2012
Wydawca: Jimmy Jazz Records
http://www.kolaboranci.com
W latach 80 – tych rodzimą scenę rockową podbijała grupa Kolaboranci – z
pewnością starsi fani szeroko pojętego punk rocka nazwę kojarzą bardzo
dobrze. W ubiegłym roku szczecińska formacja przewodzona przez
charyzmatycznego Przemysława Thiele uraczyła nas nowym albumem
studyjnym, który poprzez swoją zawartość ma wiele do zaoferowania.
„Transparenty” to nie tylko muzyka, ale również specyficzne i wymowne
liryki, jak również przykuwająca oko szata graficzna. Zdjęcia zdobiące
album wprowadzają intrygującą atmosferę, tym samym wzbudzając większe
zainteresowanie. Wydawnictwo zostało profesjonalnie wydane i oprócz
tekstów można zgłębić „gawędę” Przemysława odnośnie kilku kompozycji,
które powstały kilka lat wcześniej, a można je usłyszeć właśnie przy
okazji „Transparentów”. Mowa o „Kukieł”, „Sen o Sz.”, „Zabraniam”,
„Kraj” oraz „Nie Mów Mi, Że Będzie Inaczej”.
Nowy krążek Przemysława i spółki to „godzina lekcyjna”, podczas której
mamy okazję przyswoić w sumie piętnaście zagadnień. Kompozycje tętnią
życiem i energią znamienną dla lat 80 – tych. Nie oznacza to jednak, że
muzyka jest archaiczna, przez co nijak ma się ona do teraźniejszości. To
mikstura zawierająca bagaż doświadczeń i charakter lat minionych,
przekazana na miarę obecnych realiów. Album rozpoczyna fajna wstawka,
fragment wywiadu radiowego z 1988. Po niej zespół rusza z kopyta
prezentując żwawy „Kukieł”, którego refren świdruje w umysłach przez
dłuższy czas. Po nim następuje „Jedni i Drudzy (Ja Się Chcę Obudzić)”
mocno zbliżający się w rejony grupy Dezerter. Dobre wrażenie robi
wyeksponowany bas, którego partie nie zostały stłamszone ścianą gitar.
Brzmienie instrumentów jest dość surowe, garażowe i nie jest to żaden
zarzut – całość prezentuje się selektywnie. Kolaboranci od czasu do
czasu raczą nas wyprawami w odmienne rejony stylistyczne, co pokazują
choćby „Kraj”, „Sen o Sz.” z reggae’owymi wtrąceniami, czy też „Końców
Świata Już Kilka Było” o orientalnym namaszczeniu i zróżnicowaną
motoryką. Natomiast „Fetor” przenosi zespół w rejony post rockowe, w
których Kolaboranci odnajdują się bez większych problemów.
Bardzo dobre wrażenie robią „Słabizna (Jelong)” – utwór oscylujący wokół
rockowego grania pt. lata 70 – te, zmienny nastrojowo „Nie Mów Mi, Że
Będzie Inaczej”, jak również „Dajcie Mi Wasze Głosy” z jakże trafionym
tekstem.
Na płycie dominuje żywioł, czego apogeum osiągnięto przy okazji
króciutkiego „My Nie Będziemy Świecić…”, ale jest również miejsce na
przysłowiowe zdjęcie nogi z gazu, co pokazuje przestrzenny „Słowo” oraz
jeszcze bardziej wyciszony „Strażnicy Moralności cz. 3”. Całość
uzupełnia przeróbka „Kłam, Kłam” Grzegorza Ciechowskiego – kolejny
akcent z przeszłości…
Kolaboranci bez dwóch zdań wydali rzecz ciekawą, autentyczną, idealnie
wpasowującą się w obecne realia (może nie te radiowe). „Transparenty”
posiadają głębsze dno i siłę przekazu. To połączenie naturalności,
surowych brzmień i wyjątkowych tekstów – całość potrafi zamotać w głowie
i to nie jedynie zwolennikom sceny punk rockowej. Polski rock to nie
tylko nieustannie podawane nam lukrowano – żelowe ciastka dla mas pt.
Feel, Enej itp. – Kolaboranci są tego niezbitym dowodem! Kto ceni sobie
klimaty pokroju innej ikony punk rocka, grupy Dezerter, ten z pewnością
pokocha „Transparenty”.
7/10
Marcin Magiera




















































