INCLUSION

Inclusion_promo

„Silniejsi, niż kiedykolwiek” – wywiad z Inclusion

„Tysiące” jest wynikiem ubiegłorocznej kwarantanny i nastrojów z nią związanych, w związku z czym ten kawałek nie mógł czekać z wydaniem. Różni się on od „Tales of Deliverance” jak również nowego materiału, nie tylko pod względem użycia polskiego tekstu, ale też warstwy muzycznej. Materiał który trafi na płytę będzie w języku angielskim, tego jesteśmy pewni.” – tak o najnowszym singlu mówią muzycy Inclusion. Jak wyglądają plany zespołu na 2021 rok?


Inclusion powraca z nowym singlem i klipem. Zanim jednak o utworze „Tysiące” – co działo się u Was na przestrzeni minionego roku? Jak mocno dotknęła Was pandemia?

Jakub Miłek: Wróciliśmy – silniejsi, niż kiedykolwiek! Jesteśmy bardzo podekscytowani, że mogliśmy rozpocząć ten rok od premiery nowego utworu. Mimo zamrożenia możliwości grania koncertów postanowiliśmy nie zwalniać tempa, tylko obrać nieco inny kierunek. Zaszyliśmy się pod ziemią w naszej sali prób i pracowaliśmy nad nowym materiałem. Stworzyliśmy także dwa filmy typu playthrough i oczywiście, nagraliśmy też temat dzisiejszej rozmowy – czyli utwór „Tysiące”.

Zdaje się, że udało Wam się wstrzelić w epidemiczne okienka obostrzeniowe i nawet zagraliście jakieś koncerty?

Maciej Chlebda: Tak, ostatni rok był trudny dla wszystkich, sytuacja zmieniała się z dnia na dzień, ale udało nam się zagrać dwa koncerty. Pierwszy zagraliśmy z uwagi na zaproszenie naszych znajomych, którzy organizowali promocję swojej pierwszej EPki, a drugi jako support przed zespołami Krusher i Hunter na Rockowej Nocy w Rzeszowie w ramach której rok wcześniej zostaliśmy wyróżnieni za najlepszą aranżację utworu Tadeusza Nalepy. Swoją drogą świetne wydarzenie, jedno z lepszych na jakich graliśmy. Oczywiście mogliśmy zagrać więcej koncertów, ale z uwagi na panującą sytuację, postanowiliśmy spędzić ten czas na pisaniu nowego materiału, czego efektem było wydanie „Tysięcy”, a koncerty, które udało nam się zagrać, pozwoliły choć trochę zatankować naszą koncertową maszynę i dać upust emocjom – bawiliśmy się rewelacyjnie.

Do rzeczy, swoją premierę miał właśnie Wasz najnowszy singiel zatytułowany „Tysiące”. O czym opowiada ten utwór?

Filip Przybylski: Utwór opowiada o odwadze. O tym, że na pewnym etapie serce samo potrafi wyrywać się z piersi do działania. W najważniejszym, kulminacyjnym momencie utworu tekst przypomina, że w drodze do celu często trzeba zostawić za sobą to, w co wierzyło się całe życie.

Myślę, że „Tysiące” chce być utworem dodającym energii, namawiającym do życia, tak w tekście, jak
i w muzyce. Z połączenia tych obu rzeczy powstaje kawałek, który energicznie wykopuje drzwi na początku, by pod koniec, na samym szczycie budynku, w pełnej zawziętości postawie wyć do księżyca

Powstał do niego także teledysk, kto go zrealizował? Czyim pomysłem jest scenariusz?

Mikołaj Cierniak: Realizacją teledysku zajęliśmy się samodzielnie, we własnym zakresie. Oczywiście w tej kwestii pandemia była dużym ograniczeniem i przez dłuższy czas zastanawialiśmy się nad właściwym miejscem dla zrealizowania naszych pomysłów. Okazało się jednak, że pod latarnią najciemniej i finalnie wykorzystaliśmy korytarz, prowadzący do naszej sali prób. Po przygotowaniu odpowiedniej aranżacji okazał się być idealnym miejscem; czuliśmy się tam swobodnie i mieliśmy wolną rękę co do czasu oraz sposobu realizacji naszych planów.

Ogólny zamysł dla teledysku wymyśliliśmy wspólnie; mieliśmy jedną myśl, którą wszyscy rozwijaliśmy, zastanawiając się nad każdym pomysłem w kontekście całości. Przede wszystkim chcieliśmy nagrać dobrze wyglądający, profesjonalny materiał, dzięki któremu będziemy mogli przekazać choć trochę energii, która buzuje w nas przez cały okres tej koncertowej posuchy. Zdecydowaliśmy też, że warto odnieść się do wydarzeń, które ostatnimi czasy miały miejsce w Polsce – to temat, który nie powinien być spychany w kąt. Wydaje się, że klaustrofobiczny klimat, oraz protesty, w których z konieczności bierzemy udział przez pryzmat rzutnika dobrze oddają drzemiące w nas emocje; jednak tę kwestię już widz powinien ocenić samodzielnie.

Czy singiel „Tysiące” jest zapowiedzią czegoś większego?

Damian Baster: Jest to utwór, który przez długi czas pozostawał w ukryciu przede wszystkim ze względu na odmienną stylistykę względem naszej dotychczasowej muzyki oraz tekst w języku polskim. Od momentu rozpoczęcia pracy nad Skybound EP, piszemy muzykę z tekstem w języku angielskim, więc gdy trafił się kawałek po polsku, uznaliśmy, że nie pasuje do tego co aktualnie gramy. Jednak podobał nam się na tyle, że trzymaliśmy go w zanadrzu. Kiedy w 2019 r.  zdobyliśmy nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Zespołów Muzycznych Rockowa Noc w Rzeszowie, którą był czas nagraniowy w tamtejszym Estrada Studio, zdecydowaliśmy, że to świetna okazja, żeby zarejestrować właśnie ten utwór i wydać go jako singiel z teledyskiem. Powiązaliśmy go z aktualnie otaczającym nas światem i tak powstały „Tysiące”. Jest to więc singiel, można powiedzieć tu i teraz, stylistycznie i tekstowo wyróżniający się pośród naszego materiału, muzycznie bez zapowiedzi czegoś większego, ale mamy nadzieję, że przyjmie się pozytywnie i każdy w jakimś stopniu będzie mógł się
z nim utożsamić. Z pewnością będziemy go grać na koncertach.

Wasza ostatnia EP-ka, zatytułowana „Tales of deliverance” w całości jest w języku angielskim. Najnowszy singiel ma polski tytuł i tekst. Powinniśmy się spodziewać kolejnego wydawnictwa Inclusion nagranego w języku ojczystym?

Maciej Chlebda:  „Tysiące” jest wynikiem ubiegłorocznej kwarantanny i nastrojów z nią związanych, w związku z czym ten kawałek nie mógł czekać z wydaniem. Różni się on od „Tales of Deliverance” jak również nowego materiału, nie tylko pod względem użycia polskiego tekstu, ale też warstwy muzycznej. Materiał który trafi na płytę będzie w języku angielskim, tego jesteśmy pewni.

Pozostając chwilę przy „Tales of Deliverance”, jak starzeje się ta EP-ka? Można ją gdzieś jeszcze kupić?

Jakub Miłek: „Tales of Deliverance” ma już prawie dwa i pół roku – przy dobrej zabawie czas leci niesamowicie szybko. Każde nasze wydawnictwo jest zbiorem emocji i swojego rodzaju zapisem w pamiętniku konkretnego okresu. Mimo upływu czasu jesteśmy zadowoleni z tego materiału i chętnie do niego wracamy. Możecie go posłuchać na YouTube i wszystkich serwisach streamingowych. Fizyczną wersję EPki można nabyć za pomocą naszego fanpage’a na Facebooku – zapraszamy do kontaktu!

Planujecie kolejne single i klipy?

Mikołaj Cierniak: Oczywiście. Działalność Inclusion jest dla każdego z nas możliwością nadania fizycznego kształtu drzemiącym w nas emocjom. Muzyka sama w sobie jest właśnie jedną z takich możliwości, ale materiały wideo pozwalają pokazać pewne rzeczy w inny sposób, z innej perspektywy. Chcąc rozwijać się jako artyści będziemy czerpać z różnych źródeł, dlatego z pewnością w przyszłości będzie można zobaczyć kolejne materiały naszej produkcji. Mamy tylko nadzieję, że spodobają się one naszym fanom; tym obecnym i tym, którzy zainteresują się naszą działalnością w przyszłości. Liczymy jedynie na szczerą krytykę i sugestie, co jeszcze moglibyśmy zrobić, ale również na akceptację naszego naturalnego sposobu wyrazu. Liczymy, że w tej harmonii powstanie jeszcze wiele ciekawych i mocnych materiałów.

Jak wyglądają Wasze pozostałe plany na rok 2021?

Damian Baster: Ciężko jest odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie z wiadomej przyczyny. Czekamy
z niecierpliwością, aż sytuacja z pandemią unormuje się i  będziemy mogli koncertować. Obecnie nie planujemy w tej kwestii, lecz gdy tylko będziemy wiedzieć co i jak, na pewno ruszymy z graniem koncertów i będziemy o wszystkim informować. Nieustannie pracujemy nad nowym materiałem, można powiedzieć, że jest to etap szlifów, więc możliwe, że zanim otworzymy następne szampany, wylądujemy w studio.

Dziękujemy za rozmowę, ostatnie słowo należy do Inclusion.

Filip Przybylski: Dzięki za możliwość udzielenia wywiadu.

Wszystkich czytających zapraszamy do wsparcia naszej muzyki – „Tysiące” można posłuchać w każdym serwisie streamingowym, od Spotify’a aż po Tidal i iTunes. Również – razem z teledyskiem – na naszym Facebooku oraz YouTubie.

My w ostatnim słowie obiecujemy, że jeszcze długo się nie zatrzymamy, a jak tylko wróci możliwość koncertowania – usłyszycie „Tysiące” na żywo!

Rozmawiał: Geko_N

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *