EVERGREY – Tom S. Englund

Evergrey TOM EXPLOSION

Tak się składa, że to było bodaj moje trzecie podejście do wywiadu z Tomem Englundem z EVERGREY, poprzednie rozmowy nie wiedzieć czemu, nie doszły do skutku. Nie zrażony tym faktem, a podbudowany muzyką z nowej płyty przygotowałem sobie garść pytań dotyczących “A Heartless Portrait”.


Fajnie cię widzieć. Muszę ci się przyznać, że jestem fanem Evergrey od czasów „Inner Circle”, a „Recreation Day” stał się błyskawicznie jedną z moich ulubionych płyt.

O, miło mi to słyszeć.

Evergrey posiada typowy styl, klimat, jest melancholijny, czasem smutny. Jak udaje się to wam utrzymać przez lata, co was napędza by pisać tak przemyślaną muzykę?

To nie jest coś co robimy celowo, po prostu piszemy muzykę w sposób który czujemy, jacy jesteśmy, oczywiście zawiera zawsze znak czasu w którym w danym momencie jesteśmy, to nie jest kwestia image, powiedziałbym że tak to robimy od początku. Tacy jesteśmy – to najprostszy sposób w jaki bym to wytłumaczył.

Co jest dla was bardziej wygodne, wolicie pisać albumy konceptualne czy osobne historie?

Powiedziałbym, że najwygodniej czuję się… robiąc dokładnie to co chcę, w czasie  konkretnych inspiracji. Jeśli czuje że mam dobrą historię na koncept-album, to właśnie będę robił. W tym samym czasie pisałem duży koncept na trzy albumy, „Hyms for the broken”, „Atlantic” i „Storm Within”, więc poczułem, że było by miło uwolnić się nieco pisząc po prostu, kawałek, po kawałku, ponieważ kiedy robisz koncept, poruszasz się w pewnych ramach i to ogranicza cię wobec zrobienia wszystkiego co chcesz, ponieważ – wiesz – to musi pasować do konceptu. Czasem preferuję jedno, czasem drugie. (śmiech)

evergrey22

Dwa wideoklipy pojawiły się w lutym i marcu, zauważyłem że pojawiły się dokładnie w odstępie miesiąca, czy więc jest w planach więcej klipów by opublikować je 24 kwietnia i tak dalej? [wywiad był przeprowadzany w połowie kwietnia przyp. red]

Hehe, może 28 kwietnia. A kiedy będziesz publikował wywiad?

Myślę że w tygodniu poprzedzającym premierę płyty.

W takim razie nowy klip będzie za tydzień (śmiech).

Te dwa klipy są ze sobą powiązane, czy to jest jakiś motyw przewodni? Jak wpadliście na ten pomysł? Czy to wasz zamysł, czy twórców video?

Tak to mój pomysł, jest oparty na trzech kawałkach, pierwszy zatytułowany „Blindfolded”,  stąd wziął się pomysł na klip, oczywiście historia opowiadana jest w odwrotnej kolejności i pierwszy rozdział historii to „Blindfolded”. To taki czadowy sposób dla nas by pobawić się kreatywnością i zrobić coś co jest dla nas wymagające i zabawne. Przez lata zrobiliśmy wiele teledysków potrzebowaliśmy by to było coś kreatywnego i zabawnego. Z Patrickiem współpracujemy już od dwudziestu lat, chcieliśmy utrzymać to na poziomie, po prostu przy takiej kreatywności czujemy że życie jest piękne.

Dopiero rok minął od wydania „Escape of the Phoenix”, czy to kwestia pandemii i braku promocji na żywo zadecydowały że napisaliście nowy album tak szybko?

Tak, właściwie z grubsza tak. Dzień po tym jak ukazał się „Escape of the Phoenix” usiedliśmy i mieliśmy spotkanie, odnośnie sytuacji na świecie, uznaliśmy że prawdopodobnie nie będziemy w stanie koncertować co najmniej przez rok, więc podjęliśmy sprytną decyzję. Po prostu piszmy materiał i zobaczymy co nam przyniesie. Dla mnie osobiście ten czas umożliwił zrobienie wielu rzeczy, których nie miałem okazji robić. Dwa albumy z Evergrey, dwa albumy z Silent Skies, jeden album z Redemption, cztery gry wideo i co najmniej 20 piosenek gościnnie, gdzie inne zespoły zaprosiły mnie abym pojawił się w ich utworach. O tak, podobało mi się to, świetnie jest mieć czas, raz na jakiś czas, ALE, tym samym muszę powiedzieć że naprawdę brakowało mi koncertowania, interakcji z naszą publicznością, bo to jest to co sprawia, że każdy album i każdy utwór ożywa, kiedy gramy go na koncercie. Nie mogę się doczekać by wyjść na zewnątrz i zacząć koncertować, co planujemy na 16-tego września, i przyjedziemy również do Polski w ramach tej trasy.

Czy podczas tej trasy będziecie promować oba albumy? Jak będzie wyglądać setlista? Czy już zadecydowaliście?

Nie odnośnie dokładnego doboru utworów, ale podjęliśmy świadomą decyzję. Gdzieś od czasów „Hymns of the broken” nasza baza fanów rozszerzyła się o jakieś 70% więc ostatnie osiem lat przyniosło nam największą porcję fanów, i koncertujemy od tylu lat, grając kawałki choćby z tych albumów które wspomniałeś, „Inner Circle”, „Recreation Day”, więc ludzie słyszeli je 5,6,7 razy, wciąż i wciąż, więc teraz potrzebujemy oddać hołd tym nowszym płytom, które stworzyliśmy. Z których napisania również jesteśmy ekstremalnie dumni. Więc powiedziałbym, że skoncentrujemy naszą setlistę głównie na ostatnich pięciu płytach. Ale zawsze są kawałki, których nie możesz wyciąć.

Jaka jest twoja opinia, czy obecna sytuacja w Europie, mam na myśli wojnę w Ukrainie, wpłynie na scenę muzyczną w tej części Europy? Bo część koncertów już odwołano w następnych miesiącach, a także jesienią.

Po pierwsze i najważniejsze, to okropne, że w ogóle musimy o tym rozmawiać, to działania jednego jebanego świra, mam nadzieję że ktoś go bardzo szybko zabije, bo on zagraża bezpieczeństwu całego świata, nie tylko przez bomby i karabiny, ale także, zagrażając ekonomii przez gaz, dostawy ropy i musimy się od niego uniezależnić. I to jest tak kurwa głupie, naprawdę mnie to martwi, że wybrani przez nas przywódcy, naszych szanowanych krajów sprawili, ze jesteśmy zależni od kraju jak Rosja, poprzez zboże, ropę i tak wiele rzeczy a oni bombardują inny kraj, który dostarczał wiele zboża. Myślę, że on jest zdolny do wszystkiego, ale powinniśmy również zauważyć że to działania szaleńca, nie działania prawdziwych Rosyjskich obywateli, oni robią co im się mówi, co widzą w telewizji, nie znają prawdziwego świata, wielu z nich nie ma możliwości poszukania czegoś w sieci, albo nawet nie mają komputera, i nie mogą wyjść poza media kontrolowane przez rząd. Więc – tak, jest spora możliwość że to będzie miało wpływ na wszystko i to moje prawdziwe zmartwienie. A w przypadku takiego kraju jak wy – musicie być przerażeni, fakt my jesteśmy w pewnej odległości, ale wciąż – pojawiają się samoloty straszące nas, latają nad Gotland u brzegu Szwecji, naruszając strefę… to gówno.

Prawdę mówiąc to znowu nie tak daleko…

Tak, tak.

A jako artyści nie obawiacie się zapaści sceny, rynku? Po pandemii, po wojnie, która nie wiemy jak długo potrwa.

Jako artyści zarabiamy większość pieniędzy grając koncerty, odkąd sprzedaż płyt nie jest taka znacząca, oprócz oczywiście vinyli. Więc wszyscy zależni jesteśmy od ludzi pojawiających się na naszych koncertach, nieważne czy jesteś Iron Maiden, czy Evergrey. To bardzo ważne by utrzymać kulturę, muzykę przy życiu w takich czasach, bo jeśli to również odejdzie, ludzie stracą nadzieję. Ludzie odnajdują nadzieję w filmach, muzyce, teatrze. To na pewno mroczne czasy.

Pod koniec przenieśmy się w bardziej optymistyczne tematy, wiesz, ja jestem również wielkim fanem Redemption i podobały mi się twoje występy z Silent Skies, jak myślisz, czy te współprace pozwoliły rozwinąć się tobie jako artyście, jako muzykowi?

Tak, bardzo. W Redemption jestem tylko wokalistą, staram się doprowadzić do perfekcji pomysły Nicka, niektóre z nich już są świetne, do niektórych musze dodać mój osobisty szlif i oczywiście mam sporą wiedzę w kwestii pisania linii melodycznych, ale chcę przy tym zadbać by brzmiało to jak Redemption, nie jak Evergrey 2.0. Tak samo z Silent Skies, to są trzy różne zespoły, wg moich uszu brzmią totalnie odmiennie, taka jest moja intencja. Wiesz, to zawsze będzie mój głos, choć i on jest dość inny w tych trzech różnych projektach, to tak jak posiadanie trzech różnych perkusistów w trzech różnych zespołach, to różnica którą słychać. Dla mnie cudownie było móc wyrazić się na trzy różne sposoby. Także razem z Vikramem pracowaliśmy przy grach komputerowych i robiliśmy dokładne to czego chcieliśmy nie musząc  inwestować w to całej energii i serca, robiliśmy muzykę do dużych gier, gdzie mówiono nam co mamy zrobić, a to także świetny proces twórczy. Bo mogliśmy się koncentrować na tym co od nas wymagano. Tak – jestem szczęśliwym kompozytorem.

Dzięki, to moje wszystkie pytania, mam nadzieję, że będziemy mogli spotkać się jesienią we Wrocławiu.

Też mam taką nadzieję. Dzięki.

Pytał: Piotr Spyra

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.