2022.08.07 – Off Festival – Katowice

Aż strach pomyśleć, że za moment  skończy się to piękne święto muzyki niezależnej w Katowicach. Zostało kilka godzin, trzeba ruszyć w gonitwę pomiędzy scenami, trzeba chłonąć dźwięki, ciepła  Off Festiwalu musi wystarczyć na cały rok. A zatem do dzieła!

WALUŚKRAKSAKRYZYS

Atakiem wdarł się na scenę muzyczną. Znaczy tak zatytułowaną płytą, która szybko stała się dobrem powszechnym, co było słychać pod sceną. Ludzie znali teksty i śpiewali na równi z wokalistą.  Czasami mnie dopadają wątpliwości czy rock już całkiem nie przeminął. Otóż nie. Usłyszałem i zobaczyłem to na ich koncercie. Wystarczy dodać swoją młodzieńczą myśl by nie trącił myszką, aktualne, zbuntowane teksty i rock’n’rollowa machina dalej się kręci. WaluśKraksaKryzys to rockowy zabijaka. Z wyglądu, z charakteru i z muzyki. Tak trzymać!

NATALIE BERGMAN

Natalie niesie w świat chrystusową miłość. Oazowe piosenki wypełniają jej repertuar. Jakkolwiek dziwnie brzmi, to nie ma w tych zdaniach krzty drwiny. Natalie jest autentyczna, jest ekstremalnie zaangażowana w swoją misję i do tego pięknie śpiewa. W czasach kompletnego kryzysu wiary, byłem zaskoczony jak wypełniony po brzegi T Tent z entuzjazmem reagował na jej występ. W dodatku dla mnie to kolejny dowód, że Off Festiwal jest miejscem, który koncentruje w sobie cały artystyczny świat, bez politycznej poprawności, uprzedzeń i złych emocji. Wypolerowana tolerancja króluje, jakby powrót do pierwotnej idei Woodstocku. Dla mnie Natalie Bergaman jest spadkobierczynią Joan Baez.

YARD ACT

Przyznaję się, kompletnie nie znałem Yard Act gdy szedłem na ich koncert. Zaintrygowała mnie notka, że to gitarowy zespół z rejonów indie rocka. Ok, jest. Tylko zabrakło czegoś, co zatrzymałoby mnie do końca koncertu. Nawet wyznanie wokalisty, że ma polskie korzenie. Choć technicznie byli rewelacyjni. Naprawdę.

PAPA DANCE

Tradycją Off Festivalu, że pojawiają się na nim artyści, których zaproszenia mógłbyś się nie spodziewać. Kolejne dowód, że to koncertowe wydarzenie, które nie ma sobie równych. Tym razem padło na Papa Dance…. Naprawdę? Pamiętam 1985/86, kiedy eksplodowała popularność grupy. Zasłuchany w The Doors, Marillion i Iron Maiden, byłem jednym z tych, którzy na Papa Dance patrzyli ze szpicy Pałacu Kultury. Dziś wiem, że niepotrzebnie. Wiecie co? Banał, ale muzyka nie służy tylko by nieść w sobie rzeczy wielkie i wzniosłe. Przede wszystkim ma dawać radość, na takim poziomie jakiego oczekujesz. Publiczność zgromadzona pod sceną bawiła się znakomicie, myślę, że nawet ci, którzy trafili na koncert przypadkowo. Chóralne śpiewy, bujanie się tam i z powrotem  i ogólny banan na gębie, tak reagował tłum. Paweł Stasiak w roli Off Festiwalowej gwiazdy wypadł znakomicie, a i jeszcze wpadł Gabriel Fleszar.

METRONOMY

Finałowa gwiazda tegorocznej edycji Off Festivalu to Metronomy, czyli brytyjska formacja z pogranicza indie rocka i popu. Rzeczywiście fajnie to łączą unikając banału. Kolorowa jest ich muzyka i taki był ich koncert, choć słyszałem na tej imprezie wiele ciekawszych wykonawców, których wcześniej nie znałem.

Off festiwal 2022 się skończył? Ach! Żal i smutek. To była świetna edycja !! Off Festival to nie tylko znakomita muzyka, to trzydniowy styl życia. Lewitowanie, a kiedy się już oderwiesz od ziemi, nie będziesz chciał wrócić. Wierz mi.

tekst i zdjęcia: Witold Żogała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.