WATERS, ROGER – 2020 – Us + Them – Live DVD

rogerwaters-us-them-dvd

1.Intro
2.Speak To Me
3.Breathe
4.One Of These Days
5.Time
6.Breathe (Reprise)
7.The Great Gig In The Sky
8.Welcome To The Machine
9.Déjà Vu
10.The Last Refugee
11.Picture That
12.Wish You Were Here
13.The Happiest Days Of Our Lives
14.Another Brick In The Wall Part 2
15.Another Brick In The Wall part 3
16.Dogs
17.Pigs (Three Different Ones)
18.Money
19.Us & them
20.Brain Damage
21.Eclipse
22.The Last Refugee (Reprise)
23.Déjà Vu (Reprise)
Bonus:
1.Fleeting Glipse
2.Comfortably Numb
3.Smell The Roses

Rok Wydania: 2020
Wydawca: Sony Music
http://www.rogerwaters.com


Kiedy 3 sierpnia 2018 roku stałem na płycie Tauron Areny Kraków wpatrzony jak zahipnotyzowany w powstającą niemal nad moją głową replikę elektrowni Battersea, wiedziałem, że jeśli tylko Roger Waters zdecyduje się opublikować koncert z trasy „Us + Them” na DVD, to będzie to dla mnie obowiązkowa pozycja zakupowa. Do dziś pamiętam te ciarki na plecach podczas „Time” czy „Eclipse”. No i doczekałem się – DVD właśnie się ukazało. Sfilmowano jeden z czerwcowych amsterdamskich koncertów, a więc ci, którzy byli wówczas świadkami tego show, mają niezłą pamiątkę. Pozostali zaś mogą wreszcie zobaczyć i usłyszeć, co przegapili.

Czy jest się czego czepiać? Na szczęście nie. Zacznę od warstwy dźwiękowej – jest ona do granic możliwości wyszlifowana. Dźwięk jest tak doskonały, że słychać momentami nawet, kiedy Roger delikatnie przesuwa palce po strunach gitary albo kiedy fenomenalne Jess Wolfe oraz Holly Laessig uderzają w bębny podczas perkusyjnego intra do „Time”. Warto posłuchać tego koncertu w wersji audio 5.1, ponieważ zadbano o to, by wszystkie „wielokanałowe” smaczki, głównie w utworach z płyty „The dark side of the moon” (tykanie i dzwonienie zegarów w „Time”, przesypujące się monety i „ganiające się” po głośnikach głosy w „Money”, śmiech „lunatyka” w „Brain damage”) wybrzmiały tak, jak podczas występu na żywo, czyli przestrzennie.

Równie ważna jest warstwa wizualna widowiska. W odróżnieniu od filmu dokumentującego trasę „The wall” nie zdecydowano się na wprowadzenie dodatkowej fabuły. Postarano się natomiast o to, aby niektóre sekwencje wyświetlane na ekranie, znajdującym się na scenie za plecami muzyków wykorzystać jako ujęcia ilustrujące koncert. Doskonale pracują tutaj kamery, które w idealnym tempie śledzą zarówno poczynania muzyków na scenie, jak i reakcje (często bardzo emocjonalne) pojedynczych widzów. Aby obiór wizualny był jeszcze pełniejszy, wykonano również świetne zdjęcia za pomocą drona, co jest bardzo efektowne podczas „rozwijania się” elektrowni Battersea nad głowami widzów tuż przed „Dogs”. Ciekawą wstawką jest także pozakulisowe spotkanie Watersa z dzieciakami, które później stają na scenie, by odśpiewać i odtańczyć słynny antyszkolny hymn „Another brick in the wall” (tutaj w wersji rozszerzonej o część trzecią tego utworu). Sekwencja ta zszokowała mnie podczas koncertu na żywo, i, co ciekawe, zaszokowała mnie jeszcze bardziej podczas oglądania DVD.

Czego widz może się jeszcze spodziewać? Praktycznie całego albumu „Dark side of the moon”, prześmiewczych fragmentów z „Animals” („Dogs” i zwłaszcza „Pigs (three different ones”)), gdzie Waters daje porządnego kopa w cztery litery czterdziestemu piątemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych (nie obyło się bez pokazywania środkowych palców obu rąk). Wizualizacje odnoszą się także do wojen, biedy na świecie i problemu uchodźców. Wszystko to w towarzystwie nieśmiertelnej muzyki Pink Floyd i kilku utworów z ostatniej solowej płyty Watersa – „Is this the life we really want?”. Jeśli chodzi o bonusy – dodano dwa utwory, których z jakichś powodów brakuje w podstawowej części („Smell the roses” oraz finał, czyli „Comfortably numb”), a także krótki materiał, pokazujący między innymi próby dźwięku przed koncertem.

8,5/10

Mariusz Fabin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *