KINGS OF LEON – 2021 – When You See Yourself

KINGS OF LEON - when you see yourself

1. When You See Yourself, Are You Far Away
2. The Bandit
3. 100,000 People
4. Stormy Weather
5. A Wave
6. Golden Restless Age
7. Time in Disguise
8. Supermarket
9. Claire & Eddie
10. Echoing
11. Fairytale

Rok wydania: 2021
Wydawca: Sony Music Entertainment
https://kingsofleon.com/


„Kogo widzisz, kiedy widzisz siebie?”  zadał sobie pytanie Caleb Followill, a przyczynami  egzystencjalnych i filozoficznych rozterek były wydarzenia ostatnich miesięcy. Oto pojawiła się kolejna z płyt, na której treść miała wpływ pandemia i wszelkie wydarzenia z nią związane. Może dlatego album „When You See Yourself” nie szarpie się do przodu, jest raczej wycofany, stonowany, można by rzec: zamyślony. Przyszedł czas, żeby się zastanowić nad swoim miejscem w szeregu i o tym jest piosenka pierwsza, którą można uznać za tytułową. Choć z drugiej strony Kings Of Leon już dawno pozostawili za sobą młodzieńczy bunt pierwszych płyt. Za chwilę im stuknie dwadzieścia lat pracy twórczej i z płyty na płytę słychać jak stają się coraz dojrzalsi.

Pierwotnie „The W8” miała się ukazać jeszcze w 2020, ale z wiadomych przyczyn, premiera albumu została przesunięta na dzień 5 marca br. Użyłem przed chwilą tytułu  roboczego nowego albumu Kings Of Leon, którym posługiwał się zespół w mediach społecznościowych zapowiadając jego nadejście. Ponadto podsycając niecierpliwość fanów publikowali we fragmentach tekst piosenki The Bandit, która trafiła na pierwszy singiel. Utwór jest świetnym przykładem tego dojrzałego rozwoju muzyków, o którym wcześniej tylko nadmieniłem. Bo The Bandit sięga głęboko do tradycji USA, jest wynikiem fascynacji twórczością Townesa Van Zandta i  Williego Nelsona, opowieścią rodem z Dzikiego Zachodu. Traktuje o specyficznej więzi jaka się tworzy pomiędzy uciekinierem a łowcą głów. Lecz gdybym miał wymienić piosenkę, której temat na prawdę porusza, bez wahania rzekłbym „100,000 People”. Pierwotnie tytuł był dłuższy i brzmiał:  „100,000 People in the Old Folks’ Home” ale Caleb nie lubi zbytniej dosłowności, a piosenka dotyka cierpienia osób chorych na Alzheimera i demencję. No tak, ale nie można zapomnieć o „Claire & Eddie”, kolejnej cudownej i mądrej piosence. Tym razem mamy w niej zapis rozmowy ludzkości z matka Ziemią, z niepokojącymi wersami w refrenie „Ooh fire’s gonna rage if people don’t change, Ooh a story so old, still so original”. Niepokojącymi i smutnymi zarazem, bo ludzkość mknąc przed siebie zapomina o własnej historii…

Czy tych kilka przykładów udowodniło wystarczająco tezę o zaawansowanej samoświadomości muzyków z King Of Leon? Tytuł albumu jest rzeczywiście kluczem do zrozumienia przesłania jakie niesie w sobie ósma płyta w dyskografii Amerykanów .  Jest też zachętą do tego, żeby nie traktować jej zbyt powierzchownie ale wsłuchać się uważnie w jej treść, przemyśleć. Muszę się przyznać, że choć tęsknię za zadziornością debiutu, to ostatecznie lubię  klimat „When You See Yourself”.

7,5/10

Witold Żogała

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *